Przejdź do treści

Aleksandrowice III, nierozpoznany dom, status quo ante i post ante

Oj – ten nieciekawy, samotny dom jednorodzinny na południowym, łagodnym zboczu, sfotografowany podczas jednego z wczesnowiosennych, niedzielnych spacerów z niewidomą Mamą Walerią do siostry Marii Malikowej na kamienickim skraju Aleksandrowic, dał mi popalić! Gdzie on się znajdował? Od której strony go podeszliśmy: od Orzeszkowej czy ...

Więcej >