Seria zdjęć narciarskich z Szyndzielni koło Bielska pokazuje jak przed laty można było się cieszyć z uroków zimy w tym popularnym miejscu. Niestety od dłuższego czasu stoki Szyndzielni są w niewielkim stopniu wykorzystywane w okresie zimowym. Wszelakie inwestycje narciarskie i turystyczne, które niewątpliwie mogłyby rozwinąć możliwości Szyndzielni są blokowane przez pewne organizacje i procedury urzędnicze. Miasto Bielsko-Biała nie posiada praktycznie stoków narciarskich z prawdziwego zdarzenia pomimo, że na granicach administracyjnych miasta znajdują się liczne stoki gór. W ten sposób osoby zainteresowane narciarstwem traktują Bielsko-Białą wyłącznie jako miasto tranzytowe w kierunku Szczyrku czy Żywca.
Fotografia z kolekcji Wojciecha Dudka.









Szyndzielnia to kura, która może nosić złote jaja. W 100% zgadzam się, że pewne osoby blokują rozwój Szyndzielni i co za tym idzie całego Bielska. Szkoda pieniędzy, które nam uciekają i hamują rozwój miasta. A do pseudoekologów może kiedyś w końcu dotrze, że nie tędy droga.
To co wyprawia zorganizowana grupa ekoterrorystów z wilkowickiego Klubu Gaja zakrawa na chichot histori. Jedną z kolebek polskiego narciarstwa niszczy się w imię zaistnienia na scenie władzy. Moło kto wie, że już w 1907 r. sekcja Bielska Beskidenverein założyła Zimowy Klub Sportowy (Wintersportclub Bielitz-Biala des Beskidensvereines) propagujący sporty zimowe, głównie narciarstwo. Po I wojnie światowej brał on udział w założeniu Polskiego Związku Narciarskiego.To tutaj rodziły się pomysły i powstawały obiekty narciarskie i saneczkarskie wokół Bielska i Białej (Szyndzielnia, Magurka, Kozia Góra(Stefanka), Klimczok, Cygański Las). Najlepszym zawodnikiem Wintersportclubu był Teodor Winschenk, w okresie między I iII w.światową trzykrotny mistrz Polski oraz reprezentant Polski w konkurencjach alpejskich na olimpiadzie zimowej w Garmisch-Partenkirchen. W okresie międzywojennym siedziba Wintersportclubu mieściła się w Bielsku w Alejach Sułkowskiego w lokalu, gdzie po IIw.św. miał siedzibę klub Związku Młodzieży Socjalistycznej (ZMS-u) przy ówczesnej ul. Gottwalda, (akt. Wilsona) w pierwszej kamienicy po prawej. Tak się niszczy tradycję i kolebkę narciarstwa w Bielsku-Białej. Historia nie tylko chichocze ale też wystawia rachunki!
kiedyś wysarczyło ubrać na narty koszulę flanelową :-)