Po raz trzeci bodaj prezentuję prosty motyw religijny – nie przez przypadek przecież, że każdorazowo osadzony w krajobrazie podgórskim, na ziemi małopolskiej! W dobie dzisiejszej – kiedy niemal obowiązkowe jest manifestowanie w wielu środowiskach młodzieżowych już nie obojętności, ale wręcz niechęci czy nawet wrogości religinej, o czym łatwo przekonać się przeglądając liczne posty i publikacje internetowe, na szczęście wzruszenia zaświatową wzniosłością znajdziemy nie tylko w mroku dalekich katedr w Chartres, Barcelonie, Kolonii czy Krakowie, ale znacznie bliżej: jak przy tym stareńkim przydrożnym krzyżu kamiennym, wytworze głębokiej religijności Ludu Ziemi Żywieckiej…
Alicja (30) z Tomkiem (10), Urszulką (5) i Grażynką (1) na wózeczku...









