Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
I mnie było miło spędzić te parę godzin w tak zacnym towarzystwie. Dziękuję.
Wkrótce zamieszczę odnośnik do filmu z wycieczki, który będzie można obejrzeć w Internecie. KLK, to mistrz, fajny gawędziarz i przemiły człowiek. Jutro, albo pojutrze, gdy już zmontuję filmik z naszej wyprawy do Cygańskiego - podam dokładny adres strony, gdzie będzie można go obejrzeć. Dzięki raz jeszcze, KLK :) Zrobiłeś duże wrażenie na uczestnikach wycieczki!
Serdeczne dzięki wszystkim Uczestnikom, w tym P.T. Pasjonatom "Beskidii" którzy mimo przeszkód ze strony aury, tak licznie uczestniczyli w tej naszej niedzielnej eskapadzie! Wam tylko, Waszej woli przeczekania zapowiadającej się niemal od rana ulewy, zawdzięczamy nasz sukces. Powiem szczerze - w trakcie ulewy pod wiatą na polanie Studzenek, stracilem wiarę w możliwość wspięcia się jeszcze tego dnia na wysokość Wzniesienia Stefanii i zejścia ścieżyną leśną do Czatowni Stefanni. A jednak się to udało - przy chwilami mocno już przygrzewającym Słoncu - nawet naszej młodziutkiej, dzielnej Koleżaneczce! A Diabelski Młyn odwiedzimy - jeżeli pozwoli na to znowu uśmiech losu - jesienią, w czasie następnej edukacyjnej wyprawy szlakiem pamiątek historii Naszej Bielskiej Ojczyzny: pozostałości Cmentarza Wojskowego pod Dębowcem, Kamieni Schimko i Gimsy na Dębowcu oraz kamienia Steckli pod Cuberniokiem! Przy tej okazji szczególne dzięki naszemu Koledze Zbigniewowi "sentyment", który od kilku miesięcy nie tylko bryluje swoimi zdjęciami archiwalnymi na "Beskidii", ale i błysnął jako nasz utalentowany fotokronikarz. Chapeau bas! Wasz wdzięczny Konrad - KLK
W okienko wyszukiwania na You Tube wpisujemy - KONRAD KORZENIOWSKI
Hallo "mors1" − Stary Druhu! Zadałeś czadu swoim filmikiem, szkoda, że kończącym się w trakcie tej ulewy bębniącej po blaszanym dachu wiaty u Studzienek! Ale i to miało swój urok i co więcej pozwoliło po zelżeniu, na otwarcie dyskusji na temat dowolny. O dziwo − pytania do mnie – przecież starego mamuta, dotyczyły nie tylko i nie tyle Cygańskiego Lasu, ale Bielska ... tuż po "wyzwoleniu" przez sławną Armię Czerwoną: jak to naprawdę wyglądało? – zapytał mnie przystojny, młody dryblas. Ha − to tematyka bardzo trudna, bo zupełnie nie przystająca do heroicznych filmów epoki PRL-u, a z uwagi na obecność Pań i naszej najmłodszej Koleżaneczki − nie nadająca się do pełnego opowiedzenia... Nie wgłębiałem się więc w szczegóły gwałtów kolejkowych, porywania ludzi z domów i ulicy oraz rabunków, więcej tylko o tej powszechnej odzywce Krasnoarmiejców: -Dawaj czasy! A na widok polskich bumag (dokumentów!): -O − Poljaki, posmatrim! (od czego jeden z ich przydomków: smotroki!), po czym pakowali się do mieszkania i penetrowali kredensy i szafy w poszukiwaniu ... wódki, po kobietach i zegarkach (czasach!) najgoręcej przez nich upragnionej zdobyczy... Może więc i dobrze, że tego nie uchwyciłeś na filmie: mielibyśmy może następną po olsztyńskiej i po Generale Czerniakowskim aferę międzynarodową! Ależ się rozpisałem − dziękuję Ci więc serdecznie za film i ciepło pozdrawiam − Konrad (KLK)
Szanowni Państwo, i ja zachęcam do udziału w tej odłożonej z powodu mojego nagłego zachorowania imprezie: wycieczce krajoznawczej śladami historii naszej Małej Ojczyzny, tym razem w Olszówce Górnej! Mam nadzieję, że - być może poza jesienną aurą - nic nie stanie na przeszkodzie naszej nizinno - górskiej wyprawie, proszę tylko o należyte wyekewipowanie się: obuwie turystyczne, peleryny, może i parasolki. Zbiórka tym razem przy przystanku autobusowym na rogu Armii Krajowej i Karbowej, przyjazd autobusem Nr 7 - 10.08, Nr 8 - 10.17 i po tym terminie ruszymy do celu Nr 1 - "Diabelskiego Młyna"! Potem miejsce znalezienia nagrobków z Niemieckiego Cmentarza Wojskowego, miejsce po byłej Strażnicy OSP, Cmentarzu Wojskowym, Kamień Schimko, Schronisko na Dębowcu i Krzyż pamiątkowy, byłe Źódełko i Kamień Gimsy, Kamień Steckli, Przełęcz Dylówki, Łąka Wolfa, Rozpadlina Suchego i Cuberniok! A więc - do zobaczenia! KLK