Smyk - mój pierwszy "samochód". (ok. 1965 r)

fot. alfred korzeniowski, Bornheim

Komentarze

4 responses to “„Smyk”

  1. Długoletnim właścicielem tego wspaniałego samochodu był Pan Marek Korpiela (jeżeli pomyliłem imię to bardzo przepraszam), który mieszkał na obecnej ul. Krakowskiej w okolicy skrzyżowania z ul. Bohaterów Westerplatte. Pan Korpiela do połowy lat '80 ub. wieku pracował jako konstruktor w Bielskiej Fabryce Maszyn Włókienniczych "BEFAMA" skąd przeniósł się do pracy do bielskiego MZK na stanowisko kierowcy autobusu. W pamięci bielskich pasażerów autobusów tamtego okresu zapisał się jako jeden z najbardziej uprzejmych kierowców MZK. Potrafił bardzo umiejętnie wykorzystywać nagłośnienie w prowadzonych przez siebie autobusach witając wsiadających pasażerów i życząc im przyjemnej oraz bezpiecznej podróży. Często podczas jazdy opowiadał dowcipy lub zabawiał wesołą rozmową. Pomagał też we wsiadaniu lub wysiadaniu osobom starszym i niepełnosprawnym albo matkom z wózkami. Potrafił także dosadnie upomnieć osoby "niewidzące" żeby ustąpiły miejsca albo też skutecznie uspokoić osoby zachowujące się głośno lub nieprzyzwoicie - a że był "godnej postury" nie miał z tym żadnego kłopotu. Pan Korpiela był prawdziwym pasjonatem motoryzacji, dlatego w jego rękach ten samochód był dopieszczony, wyglądał jak nowy i był zawsze "na chodzie". Może ze względu na swoją motoryzacyjną pasję Pan Marek wolał zamienić pracę konstruktora maszyn włókienniczych na kierownicę miejskiego autobusu?

  2. Hej bejot, chyba należysz do zbliżonej bandy, bo rzeczywiście, Smyka nabył odemnie Korpiela o zapomnianym imieniu. Był kompanem Marka Pachelskiego, tego inżyniera drzewiarza z Południowych i z Befamy.

  3. Pan Korpiela ma na imię Janusz, pracowałem z nim W MZK Bielsko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.