To początek naszego niedzielnego spaceru w Wapienicy; po opuszczeniu autobusu na przystanku przy łuku Jaworzańskiej, niespiesznie podążamy ulicą Zapora w kierunku Kopytka, mijając właśnie z prawej skupisko niedawno zbudowanych domów jednorodzinnych, dominującego wtedy typu „blockhaus”. Daleko jeszcze, bo kilkanaście lat, do nadejścia sławetnej epoki „gargameli” – nie wspominając już „rezydencji z katalogu MURATORa”, nie buduje się też już teraz przetrzebiona przez Hilarego Minca „prywatna inicjatywa”, lecz klasa średnia, zmuszona do tego koszmarną sytuacją mieszkaniową w naszym Dwumieście. Nie żeby w B-B niczego w tym czasie nie budowano: i owszem: powstało kilka tzw. osiedli robotniczych ZOR – tyle że nie dla Bielszczan, lecz głównie dla włościan z zalanych terenów Jeziora Goczałkowickiego i Żywieckiego oraz ostatnio kolosalne osiedla Złote Łany w Białej oraz w Bielsku: Piastowskie, Kopernika, Wojska Polskiego, Beskidzkie i Karpackie – dla ściągnietych z całej Polski pracowników nowych lub rozbudowywanych fabryk, zwłaszcza zaś tzw. „dziopakowców” dla Fabryki Samochodów Małolitrażowych. To wtedy nasze skromne, lecz zasobne Dwumiasto utraciło ostatecznie i zapewne bezpowrotnie, swoją schludność, czystość, porządek i ład przestrzenny… Z lewej strony dopiero co chyba wyasfaltowanej ulicy Zapora którą podążamy, niewidoczna jest zabudowa, choć wiemy – że właśnie tam, w pasie agrokultury przerośniętej jakby poprzecznymi językami starodrzewu – aż po lasek okalający Wapieniczankę, nadal z rzadka rozmieszczone są typowe gospodarstwa wiejskie i nadal sielsko tam jest, anielsko. Stąd tam właśnie poszukamy celu dla tej naszej wyprawy, a zaniepokojona jakby trochę Usia zda się nawoływać: „Nie marudźże – tato!”
Wapienica IX, ulica Zapora – pomiędzy Jaworzańską i Kopytkiem; status quo ante i post ante
Rok zrobienia fotografii: 1974
Numer ID fotografii: 4703
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 5303
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość












Podejrzewam Konradzie, że korzystaliście z dobrodziejstwa linii nr 54, która zaczynała bieg na ul. Krasińskiego obok dzisiejszego ZUS, a kończyło w Jaworzu Centrum, obok baru "Pod Goruszką". Wspomniany przystanek był usytuowany na ul. Jaworzańskiej z tuż obok trybun dzisiejszego stadionu lekkoatletycznego. Podówczas było tam pole, zazwyczaj kapusty ;) Stadion zbudowano i przy okazji poprawiono ul. Jaworzańską w 1987 r.
Witam znowu "Tygiel", dziękuję za uzupełnienia! Ch.....a pamięć zawodzi; zdawało mi się, że wyjeżdżaliśmy autobusem (Nru linii tez nie pamiętam!) z Piastowskiej = róg Wita Stwosza, a przystanek w W-cy był na łuku Jaworzańskiej. Oczywiście Stadionu KS "Sprint" jeszcze nie było, a tam gdzie Hotel "Papuga" był skromny dosyć Dom Wczasowy. Czego jestem pewien, to że przechodziliśmy obok Kiosku "Ruchu" p. Haliny Malarz - chyba za furtką do Hotelu... To była bardzo rustykalna okolica wówczas, dopiero od sklepu przy Kopytku do Klimczokówki nieco się tam ożywiało, a dalej ino las, Gajówka, las, rzeka, zapora, a z drugiej strony rzeki - Potok Żydowski, no i znana Chatka Kopulatka... Czego żałuję - że nie zrobiłem zdjęcia rustykalnej kręgielni za Klimczokówką i tego kiosku tam ze smakołykami, no i naprzeciwko takie fajne drewniane poręcze na trawniku! Pozdrawiam Cię serdecznie - KLK
Bieg wdpomnianej prze mnie linii, nie wyklucza przystanku na rogu Piastowskiej Wita Stwosza. 54 wyjeżdżało z Krasińskiego na Piastowską i dalej w stronę Hulanki. Dziś taki manewr byłby ryzykowny, ale te 40 lat temu był inny ruch. Co do pamięci, chyba każdy z nas ma pewne luki, ale tu na Beskidii możemy wzajemnie uzupełnić. Pozdrawiam mikołajowo :)
Ten kiosk stał mniej więcej w okolicach północnego narożnika hotelowego ogrodu. Pomiędzy dzisiejszymi szafkami rozdzielczymi a drzewem. Chyba tam też była brama do ośrodka. Co piątek stało się tam w kolejce po "Dziennik Zachodni"... Co do linii 54, to pamiętam, że "od zawsze" startowała z Krasińskiego bezpośrednio na Piastowską. Przy okazji, przypomnę, że tam również niezapomniany autobus 53 do Jawora na basen a także 52 do Międzyrzecza. Na Wita Stwosza nie przypominam sobie przystanku, ale być może był. Może w trakcie jakiś remontów ulic. Na stałe, to raczej wątpliwe, ze względu na szerokość. Pozdrawam Wspominaczy :)
Na ulicy Krasińskiego na wysokości istniejącego do dziś Domu Wycieczkowego PTTK, mieścił się przystanek początkowy dla linii 52, 53, 54, a być może jeszcze 16 (Być może ktoś pamięta, jakie wtedy tam jeszcze linie się zaczynały). Z tego przystanku autobusy wyjeżdżały, skręcając w lewo do góry w ulicę Piastowską, a następnie aż do Wapienicy jechały wspólną trasą. 52 skręcało w prawo do Międzyrzecza (tak jak dzisiaj), 53 jechało prosto "dołem" przez Wapienicę i Jaworze do przystanku końcowego obok hotelu Jawor w Jaworzu, a 54 skręcało w lewo i jechało "górą" do Jaworza Centrum. Ale linie 53 i 54 to już niestety odległa historia. Wjazd na przystanek poczatkowy tych linii był również ciekawy. Autobusy z ulicy Piastowskiej skręcały w ulicą Słowackiego, następnie w lewo w ulicę Marksa (obecnie Sixta) i znowu w lewo w ulicę Krasińskiego, gdzie kończyły trasę.
I ja także pozdrawiam P.T. Wspominaczy z ich cennymi uwagami i uzupełnieniami! Przystanku Piastowska - Wita Stwosza jestem pewien, bo tam tradycyjnie wsiadaliśmy ruszając z naszą dzieciarnią do Wapienicy. Nieraz trzeba było tam chwilę poczekać i umilaliśmy ją sobie, kupując jakiś smakołyk i napój chłodzący w cukierence na parterze narożnego bloku mieszkalnego i potem siadając w czymś w rodzaju ogródka na trawniku przyulicznym! Miejsce na przystanek autobusowy było zaś na byłym torowisku tramwajowym... Dziękuję za przypomnienie zapomnianych szczegółów i numerów linii autobusowych! KLK
Konradzie, przystanek jak był, tak jest tam gdzie napisałeś. Szczegółową dokumentację sam wrzuciłeś w ubiegłorocznym temacie, pt. Przystanek na Piastowskiej. Zdjęcia z 1963 r.