Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

To początek naszego niedzielnego spaceru w Wapienicy; po opuszczeniu autobusu na przystanku przy łuku Jaworzańskiej, niespiesznie podążamy ulicą Zapora w kierunku Kopytka, mijając właśnie z prawej skupisko niedawno zbudowanych domów jednorodzinnych, dominującego wtedy typu „blockhaus”. Daleko jeszcze, bo kilkanaście lat, do nadejścia sławetnej epoki „gargameli” – nie wspominając już „rezydencji z katalogu MURATORa”, nie buduje się też już teraz przetrzebiona przez Hilarego Minca „prywatna inicjatywa”, lecz klasa średnia, zmuszona do tego koszmarną sytuacją mieszkaniową w naszym Dwumieście. Nie żeby w B-B niczego w tym czasie nie budowano: i owszem: powstało kilka tzw. osiedli robotniczych ZOR – tyle że nie dla Bielszczan, lecz głównie dla włościan z zalanych terenów Jeziora Goczałkowickiego i Żywieckiego oraz ostatnio kolosalne osiedla Złote Łany w Białej oraz w Bielsku: Piastowskie, Kopernika, Wojska Polskiego, Beskidzkie i Karpackie – dla ściągnietych z całej Polski pracowników nowych lub rozbudowywanych fabryk, zwłaszcza zaś tzw. „dziopakowców” dla Fabryki Samochodów Małolitrażowych. To wtedy nasze skromne, lecz zasobne Dwumiasto utraciło ostatecznie i zapewne bezpowrotnie, swoją schludność, czystość, porządek i ład przestrzenny… Z lewej strony dopiero co chyba wyasfaltowanej ulicy Zapora którą podążamy, niewidoczna jest zabudowa, choć wiemy – że właśnie tam, w pasie agrokultury przerośniętej jakby poprzecznymi językami starodrzewu – aż po lasek okalający Wapieniczankę, nadal z rzadka rozmieszczone są typowe gospodarstwa wiejskie i nadal sielsko tam jest, anielsko. Stąd tam właśnie poszukamy celu dla tej naszej wyprawy, a zaniepokojona jakby trochę Usia zda się nawoływać: „Nie marudźże – tato!”

Komentarze

7 responses to “Wapienica IX, ulica Zapora – pomiędzy Jaworzańską i Kopytkiem; status quo ante i post ante

  1. Podejrzewam Konradzie, że korzystaliście z dobrodziejstwa linii nr 54, która zaczynała bieg na ul. Krasińskiego obok dzisiejszego ZUS, a kończyło w Jaworzu Centrum, obok baru "Pod Goruszką". Wspomniany przystanek był usytuowany na ul. Jaworzańskiej z tuż obok trybun dzisiejszego stadionu lekkoatletycznego. Podówczas było tam pole, zazwyczaj kapusty ;) Stadion zbudowano i przy okazji poprawiono ul. Jaworzańską w 1987 r.

  2. Witam znowu "Tygiel", dziękuję za uzupełnienia! Ch.....a pamięć zawodzi; zdawało mi się, że wyjeżdżaliśmy autobusem (Nru linii tez nie pamiętam!) z Piastowskiej = róg Wita Stwosza, a przystanek w W-cy był na łuku Jaworzańskiej. Oczywiście Stadionu KS "Sprint" jeszcze nie było, a tam gdzie Hotel "Papuga" był skromny dosyć Dom Wczasowy. Czego jestem pewien, to że przechodziliśmy obok Kiosku "Ruchu" p. Haliny Malarz - chyba za furtką do Hotelu... To była bardzo rustykalna okolica wówczas, dopiero od sklepu przy Kopytku do Klimczokówki nieco się tam ożywiało, a dalej ino las, Gajówka, las, rzeka, zapora, a z drugiej strony rzeki - Potok Żydowski, no i znana Chatka Kopulatka... Czego żałuję - że nie zrobiłem zdjęcia rustykalnej kręgielni za Klimczokówką i tego kiosku tam ze smakołykami, no i naprzeciwko takie fajne drewniane poręcze na trawniku! Pozdrawiam Cię serdecznie - KLK

  3. Bieg wdpomnianej prze mnie linii, nie wyklucza przystanku na rogu Piastowskiej Wita Stwosza. 54 wyjeżdżało z Krasińskiego na Piastowską i dalej w stronę Hulanki. Dziś taki manewr byłby ryzykowny, ale te 40 lat temu był inny ruch. Co do pamięci, chyba każdy z nas ma pewne luki, ale tu na Beskidii możemy wzajemnie uzupełnić. Pozdrawiam mikołajowo :)

  4. Ten kiosk stał mniej więcej w okolicach północnego narożnika hotelowego ogrodu. Pomiędzy dzisiejszymi szafkami rozdzielczymi a drzewem. Chyba tam też była brama do ośrodka. Co piątek stało się tam w kolejce po "Dziennik Zachodni"... Co do linii 54, to pamiętam, że "od zawsze" startowała z Krasińskiego bezpośrednio na Piastowską. Przy okazji, przypomnę, że tam również niezapomniany autobus 53 do Jawora na basen a także 52 do Międzyrzecza. Na Wita Stwosza nie przypominam sobie przystanku, ale być może był. Może w trakcie jakiś remontów ulic. Na stałe, to raczej wątpliwe, ze względu na szerokość. Pozdrawam Wspominaczy :)

  5. Na ulicy Krasińskiego na wysokości istniejącego do dziś Domu Wycieczkowego PTTK, mieścił się przystanek początkowy dla linii 52, 53, 54, a być może jeszcze 16 (Być może ktoś pamięta, jakie wtedy tam jeszcze linie się zaczynały). Z tego przystanku autobusy wyjeżdżały, skręcając w lewo do góry w ulicę Piastowską, a następnie aż do Wapienicy jechały wspólną trasą. 52 skręcało w prawo do Międzyrzecza (tak jak dzisiaj), 53 jechało prosto "dołem" przez Wapienicę i Jaworze do przystanku końcowego obok hotelu Jawor w Jaworzu, a 54 skręcało w lewo i jechało "górą" do Jaworza Centrum. Ale linie 53 i 54 to już niestety odległa historia. Wjazd na przystanek poczatkowy tych linii był również ciekawy. Autobusy z ulicy Piastowskiej skręcały w ulicą Słowackiego, następnie w lewo w ulicę Marksa (obecnie Sixta) i znowu w lewo w ulicę Krasińskiego, gdzie kończyły trasę.

  6. I ja także pozdrawiam P.T. Wspominaczy z ich cennymi uwagami i uzupełnieniami! Przystanku Piastowska - Wita Stwosza jestem pewien, bo tam tradycyjnie wsiadaliśmy ruszając z naszą dzieciarnią do Wapienicy. Nieraz trzeba było tam chwilę poczekać i umilaliśmy ją sobie, kupując jakiś smakołyk i napój chłodzący w cukierence na parterze narożnego bloku mieszkalnego i potem siadając w czymś w rodzaju ogródka na trawniku przyulicznym! Miejsce na przystanek autobusowy było zaś na byłym torowisku tramwajowym... Dziękuję za przypomnienie zapomnianych szczegółów i numerów linii autobusowych! KLK

  7. Konradzie, przystanek jak był, tak jest tam gdzie napisałeś. Szczegółową dokumentację sam wrzuciłeś w ubiegłorocznym temacie, pt. Przystanek na Piastowskiej. Zdjęcia z 1963 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.