Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Po przecięciu przez naszych miłych „wędrowców” ulicy Podcienie, znaleźliśmy się przy północnej pierzei Placu ZWM, za nami został w narożnej kamienicy Rudolfa Kupki sklep – teraz chyba obuwniczy, z „wyrąbanymi” w jego ładnej, historyzującej fasadzie ogromnymi oknami wystawowymi (przy pozostawieniu drzwi wejściowych w pierwotnej wielkości!) – a gdzie Ochrona Zabytków? W głębi ul. Podcienie widoczny mały sklepik pasmanteryjny prowadzony przez p. Aleksandrę Bocińską, ciocię znanej nam Panny Klisiówny, dalej za niewidoczną uliczką Zaułek – dawną Różaną (od czerwonych latarń!) – fragment znanej z dobrej kuchni i dancingów Restauracji „Podhalanka” vis-á-vis Zamku Sułkowskich. A my mijamy dwa z najznakomitszych punktów handlowych Starówki: „Drogerię (Nr 16) i Aptekę (Nr 15) pod Jeleniem” – ostatnim ich właścicielem był Arthur Gutwiński. Apteka założona jeszcze w XVIII wieku przez rodzinę Stanko na Podcieniach, w 1872 roku przeniesiona została do zakupionego trzy lata wcześniej przez Jana Alexandra Stanko budynku Rynek (Ringplatz!) Nr 15 i w 1886 roku przejęta przez jego zięcia Stanisława Marianusa Gutwińskiego; w rękach tej rodziny pozostawała do 1945 roku. Te dwa nazwiska: Stanko i Gutwiński, wspomnijmy – należące do powszechnie poważanych rodzin patrycjuszowskich, np. Stanisław Gutwiński był wieloletnim Wiceburmistrzem i do śmierci na krótko Burmistrzem Bielska – to kolejne polskie nazwiska występujące na historycznym Rynku, wcześniej poznaliśmy już Karola Sojeckiego. Obaj farmaceuci – choć urodzeni w Małopolsce: Oświęcimiu i Tarnowie, wg przekazów ulegli „zaustriaczeniu”, ale nie w takim aż stopniu, jak Książę Alexander Ludwig Sułkowski, introligator Kałuża czy fabrykanci Strzygowski i polakożerczy wręcz Jankowski… Po wojnie zaś charakterystyczną, bo z okafelkowanym cokołem drogerię, objęła Mama mojego kolegi szkolnego Lutka Kwaśnego, można tam było wtedy kupić wszystko – przysłowiowe: „szwarc, mydło i powidło”! No a potem przyszedł Hilary Minc, o którym podśpiewywano: „Czarne liście na kapuście, nie daj buzi komuniście, bo jak Minc się o tym dowie – to ci buzie upaństwowi!” – i skończył się krótki okres powojennej hossy, a nastała – na lata całe, noc „zimnej wojny”…

Komentarze

2 responses to “Plac ZWM, pierzeja północna i ulica Podcienie, status quo ante i post ante

  1. To faktycznie zła wiadomość. Tym bardziej, że - jak wynika z Twej informacji - apteka i jej mienie są teraz na łasce i niełasce urzędników. Będzie dobrze, jeśli podejdą z sercem i oczywistą oczywistością do tematu. Gorzej, jak zwycięży arogancja i głupota. Radź więc Waść cóż czynić nam należy, coby owe wspaniałości nie zostały czyjąś wzgardą tudzież spodziewaną mamoną w zapomnienie wdeptane! Krzykniesz, szabli dobędziem, na koń wsk ...Przepraszam, chyba się zagalopowałem.

  2. Pamiętasz Krzysiu: "Mam dwie wiadomości - dobrą i złą, od której zaczniemy?" Od żłej: "Apteka ma Rynku Nr 15 idzie do likwidacji! To teraz czas na wiadomość dobrą: "Apteka na Rynku Nr 15 zostanie zlikwidowana - a więc Znakomite Miasto B-B będzie ją wreszcie mogło przejąć i urządzić tam na powrót wspaniałą "Aptekę pod Jeleniem"! Pozdrawiam Cię serdecznie - potrzeba nam w dzisiejszych marnych czasach choć kropli optymizmu! Zdrowia i pomyślności w Rodzinie na 2016 życzę! KLK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.