Zadziwiająco mało w beskidzkiej „Podróży w czasie” zdjęć z Beskidów, co najwyżej widok pasm górskich widzianych z Podbeskidzia, no i ten mój cykl „Witajcie na Równicy!” Ale wszystko to były zdjęcia letnie, a przecież nasz Beskid Śląski był kiedyś rajem narciarstwa śladowego, a nawet zjazdowego, byłem i ja pasjonatem desek, z kolegami, a potem i koleżankami z BFOD „Befado” (początkowo o ileż „ładniej i słuszniej”: ZPF im. Hanki Sawickiej!) zawiązaliśmy Sekcję Narciarską PTTK i uczestniczyliśmy we wszystkich niemal organizowanych tutaj rajdach narciarskich. Zaczęło się to jeszcze w 1958 roku i jedną z pierwszych takich wypraw był rajd z Dębowca na Szyndzielnię. Nie pamiętam już, jak się znaleźliśmy pod Dębowcem, ale z pewnością nie autobusem – wtedy jeszcze rzadkością, do sznytu należał przyjazd tramwajką do Cygańskiego Lasu i potem już na nartach drogą przez Olszówkę Górną na Dębowiec. Z tej właśnie drogi, niedaleko już schroniska, to zdjęcie w kierunku celu naszej niedzielnej wyprawy: Szyndzielni (1026 m), wyraźnie widać jej stok narciarski, Saharę! W lewym dolnym narożniku zdjęcia widoczna nieukończona willa o charakterystycznym, niekonwencjonalnym dachu Skalna Nr 69, nieukończona – bo właściciel zraził się do niej po tym, kiedy niżej, na tym południowym słonecznym, stoku Ministerstwo Komunikacji przystąpiło do budowy ogromnego Domu Wczasowego „Transportowiec” – przesłaniającego urokliwy widok na Dolinę Olszówki oraz stanowiącego iście wielkomiejski pendant do stoków Kołowrotu i Szyndzielni. Budowę ukończono w 1959 roku, potem jeszcze długo powstawały mniejsze obiekty towarzyszące; także willa Skalna Nr 69 została wreszcie dokończona i po latach – bez większego chyba entuzjazmu, zagospodarowana…
Dębowiec I, widok na Szyndzielnię
Rok zrobienia fotografii: 1959
Numer ID fotografii: 4330
ZDJĘCIE DODANO:
Ilość wyświetleń: 3948
Bielsko-Biała
- Architektura
- Architektura i sztuka
- Bielski Syjon
- Ciekawostki
- Dzielnice
- Fabryki i Firmy
- Góry w mieście
- Hotele
- Inne
- Klimczok
- Komunikacja
- Kościoły
- Koszary
- Litografie
- Lotnictwo
- Miejsca
- Militaria
- Mosty
- Nad wodą
- Osiedla
- Panorama miasta
- Place
- Poczekalnia Beskid Mały
- Poczekalnia Beskid Śląski
- Poczekalnia Beskid Żywiecki
- Poczekalnia Bielsko Biała
- Poczekalnia Inna miejscowość
- Poczekalnia Przyroda & Zwierzęta
- Poczta Główna
- Pomniki i rzeźby
- Portrety mieszkańców
- Przyroda & Zwierzęta
- Ratusz
- Rodzina
- Rynek
- Rynki i Place
- Sport
- Stefanka - Kozia Góra
- Synagogi
- Szkoły
- Szyndzielnia
- Teatr Miejski
- Teatr Polski
- Technika
- Ulicówka
- Woda
- Wolny czas
- Wspomnienie PRL-u
- Wydarzenia
- Wysadzony tunel
- Wysoki Trotuar
- Wzgórze
- Z archiwum X
- Z lotu ptaka
- Zabytkowe cmentarze
- Zamek Sułkowskich
- Zdarzenia
Dzielnice Bielska-Białej
Okolice Bielska-Białej
- Andrychów
- Bystra
- Cieszyn
- Czaniec
- Czechowice - Dziedzice
- Grodziec
- Iłownica
- Istebna
- Jasienica
- Jaworze
- Jeleśnia
- Juszczyna
- Kęty
- Kobiernice
- Korbielów
- Kozy
- Laliki
- Ligota
- Łodygowice
- Mazańcowice
- Międzybrodzie
- Międzyrzecze
- Milówka
- Oświęcim
- Pisarzowice
- Porąbka
- Rudzica
- Rycerka Dolna
- Schroniska Górskie
- Skoczów
- Szczyrk
- Ujsoły
- Ustroń
- Wilamowice
- Wilkowice
- Wisła
- Żabnica
- Zawoja
- Zwardoń
- Żywiec
- Inna miejscowość










Jako ciekawostkę, dodam, że wspomniana willa "grała", w filmie "Kret", sprzed kilku lat. Mieszkał w niej były sbek, w którego postać wcielił się Wojciech Pszoniak. Co do wspomnianej gospodarki leśnej. Trwa ona w tych okolicach od 160 lat, ale nie przeszkadzało to na wpisanie tych terenów do obszaru Natura 2000 i kompletnym zniszczeniu istniejącej od dziesięcioleci infrastruktury turystycznej: nartostrady przez Kołowrót, stoku Sahary, Szyndzielni i Klimczoka. Aż żal patrzeć na takie absurdy.
Szyndzielnia nie całkiem jest martwa z narciarskiego punktu widzenia. Wczoraj zaliczyłem zjazd z Klimczoka na parking pod halą ZIAD, a dystans do dolnej stacji na Dębowcu to ok 7 km . Kilka dni wcześniej ta sama trasa tylko spod schroniska na Szyndzielni, ok 5 km. To oczywiście produkt nartostradopodobny, ale da się!. Trzeba tylko być przygotowanym na kilka pytań ludzi z kolejki do kolejki zdziwionych widokiem człowieka z nartami w stylu "Panie a gdzie tam można pojeździć na nartach?!" , co już w pełni oddaje skalę zapaści w tej dziedzinie ( przy okazji dyskusji na temat jakie to korzyści reklamowe przyniesie dwumiastu stadion , można zadać pytanie ile razy dziennie w serwisach narciarskich byłaby wymieniana stacja narciarska na Szyndzielni?). Fakt ,że obecnie stok Szyndzielni objęty został obszarem "Natura 2000" wcale nie znaczy ,że tak ma teraz zostać po wsze czasy. Oto co przerosło możliwości UM w BB "aby przedsięwzięcie, negatywnie oddziałujące na przedmiot ochrony mogło być realizowane (wyciągi narciarskie do takowych należy zaliczyć) zgodnie z art. 6 Dyrektywy Siedliskowej – 6(3) i (4). Art 6 (4) muszą być spełnione następujące cztery warunki jednocześnie: 1. brak rozwiązań alternatywnych; 2. udowodniony nadrzędny cel publiczny; 3. wdrożenie skutecznych środków łagodzących i kompensujących; 4. poinformowanie Komisji Europejskiej.". (http://roweronline.pl/tresc-artykulu/artykulu/oswiadczenie-zarzadu-klubu-gaja-w-sprawie-stoku-szyndzielnia.html) Co do pkt 1 - odpada, skoro stok w rzeczywistości już istnieje (choć nieużywany), problem może co najwyżej dot. jakiegoś nowo wytoczonego odcinka, Co do pkt 2 - aktywny wypoczynek , który bezpośrednio przekłada się na zdrowie obywateli jest w 100% publicznym celem nadrzędnym, Co do pkt 3 - patrz pkt 1 ;-) No i chyba najtrudniejsze ze wszystkich, powiadomienie KE :-). pozdr.
Witaj "Tygiel", miło móc Cię znowu pozdrowić! Dziękuję Ci za sensacyjną informację o willi Skalna Nr 69; niedawno otrzymałem od znanego nam wszystkim p. Wojciecha Kominiaka sensacyjny link na film Bera "Zawsze w niedzielę", w którym rolę odgrywa m. innymi fragment muru staromiejskiego w rejonie tzw. "Baszty" u zbiegu Krętej, Orkana i Waryńskiego (48 min. 48 sek.!) A więc B-B matecznikiem oryginalnych plenerów! Co do gospodarki leśnej: można i dawniej było mieć zastrzeżenia - zwłaszcza ta austriacka monokultura świerkowa, ale TAKIEGO wszechogarniającego rozrostu samosiejek i harapuci nie zna ani historia austriacka, ani sanacyjna, ani - za co z góry przepraszam! - okupacyjna, ani za demokracji ludowej (ditto!) - to "osiągnięcie" post transformacyjne... No - wstyd po prostu! Pozdrawiam Cię serdecznie! KLK