Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Ulica Czerwona-róg Montażowej, Komorowice. Nazwa \"ulica Czerwona\"" funkcjonuje od wielu pokoleń. gdy po powiększeniu miasta wprowadano tutaj nazwy ulic

Komentarze

10 responses to “Ulica Czerwona, Komorowice

  1. Fota, rzeczywiście, idealnie siadła... Gdzie podział się natomiast ów młodzian o bujnej czuprynie? Pragnę podać (być może prawdziwą) odpowiedź na postawione przez kajo47 pytanie: Ojciec mój powiadał, że nazwa ulicy wzięła się od pyłu, który zostawiały liczne furmanki wożące świeżo wypalone cegły z pobliskiej cegielni Oswalda Rosta. Z górki widocznej na zdjęciach Ojciec zjeżdżał w latach swej młodości na sankach a później na robionych domowym sposobem nartach.

  2. W pobliżu Czerwonej była cegielnia na dzisiejszej ulicy Cegielnianej.Przy produkcji cegieł było dużo odpadów.Materiałem tym wypełniano dziury w drodze stąd jej kolor i nazwa.Pożyteczny był też pył ceglany używany jako nawierzchnia kortów tenisowych.Surowe t.z.n niewypalone cegły(w postaci gliny rozmieszanej z wodą) były podstawowym materiałem do naprawy pieców kuchennych i pokojowych zwanych kachlokami.Kto dzisiaj wie co to była n.p bratruła?

  3. Dziękuję bardzo za wyjaśnienia. Mogłem się domyśleć, bo pamiętam doskonale działającą jeszcze cegielnię. Pozostał po niej komin. Co do młodziana ze zdjęcia, dzisiaj jest dziadkiem 5 wnucząt - jak ten czas leci...

  4. Dziękuję marii walerii za inspirację. Gdy inni wezmą przykład z właściciela posesji przy Czerwonej i otoczą swe działki murami, w naszym mieście rozwiąże się palący problem braku miejsc na graffiti.

  5. Te "Obszary" (skądinąd piękna nazwa), jak mi się wydaje, to dzisiaj tereny między Czerwoną, Komorowicką, Piekarską i Wyzwolenia. Wg mapy, to około kilometra kwadratowego. Tak się składa, że ja również, tak jak Ty, mam sentyment do tych miejsc i ulic ochrzczonych nazwami kwiatków i in. Przez kilka lat mieszkałem w tych okolicach. Raczej przypadkowo i niechętnie, bo ta część Bielska w latach 60-tych i 70-tych była pogardzana, lekceważona, a nawet wzgardliwie traktowana, jako bialski slums. Dzisiaj widzę, że te "Obszary" miały, i mają szczególny potencjał. Zrobiłem sobie osobistą wycieczkę po "Obszarach", korzystając nie z własnych nóg, ale z fantastycznej aplikacji Google`a: StreetView!!! Całkowicie podzielam Twoje sentymenty do tych miejsc, bo na zawsze będą mi towarzyszyć we wspomnieniach! Smętny okres stanu wojennego był czasem, gdy uczyłem mojego syna Michała (wtedy 3-lata) oglądania świata, pokazywania Mu drzew, zwierzątek i ogólnie: przyrody... Miałem go na nosidełku na plecach, szczebioczącego za uchem swoje dziecięce głupotki... Właśnie po tych "Obszarach" włóczyłem się z Miśkiem na plecach. (Po ruskim cmentarzu - też). I jest to jeden z moich najmilszych życiowych epizodów. Dzisiaj te Twoje "Obszary" wyglądają nie najgorzej, a powiedziałbym, że lepiej, niż wiele innych dzielnic Bielska! Przespaceruj się ulicami swojej młodości, korzystając z "StreetView". "Obszary" stają się, i chyba będą znaczącą dzielnicą Bielska-Białej. Widać dużą staranność ludzi w temacie wyglądu swoich ogrodów i domów. Bardzo mi się to podoba. Pozdrawiam Cię serdecznie. mors1

  6. Dziękuję za miłe słowa. Nie ukrywam, mam sentyment do Komorowic Obszarów, zresztą nie tylko: do całych Komorowic z przyległościami, podobnie jak do całego naszego miasta z jego skomplikowaną historią. Co do "StreetView", korzystam z jego możliwości. Jednak program nie zastąpi osobistej obecności w terenie. Poszukuję zdjęć z przeszłości ulicy Komorowickiej od przejazdu kolejowego do ul. Czerwonej czyli terenów zajętych dzisiaj przez spółkę NEMAK (dawniej Zakłady Metalowe z terenami przyległymi, zwłaszcza od północy. Niestety, wtedy gdy istniały budynki przylegające do Zakładów Metalowych, jak i sam budynek biurowy ZM przy Komorowickiej, nie przyszło mi do głowy zrobić tam zdjęcia. Może ktoś ma takie fotografie?

  7. Pamiętam tą stronę ul. Komorowickiej - zabudowaną niskimi, góra jednopiętrowymi budynkami. Domy były nietynkowane, zbudowane z ciemnoczerwonej, prawie brunatnej cegły. Przed wojną, jak opowiadał mi ojciec, mieszkali tam niezamożni starozakonni, wielce nabożni. Z synami tych Żydów ojciec przyjaźnił się; razem chodzili do szkoły a byli bardzo pilnymi uczniami. Po wojnie w jednym z domów do lat siedemdziesiątych był sklep mięsny. Tyle pamiętam... też chciałabym zobaczyć te zdjęcia.

  8. Jestem tym młodzieńcem od bujnej czupryny, nie wiem kto zrobił mi to zdjęcie, proszę o wiadomość.

  9. Zdjęcie młodzieńca z bujną czupryną zrobiła żona młodzieńca. I co Georg na to? Trzeba przy oglądaniu zdjęcia założyć okulary :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.