Zdarzenie miało miejsce w latach 70. XX w. na ulicy Woroszyłowa (obecnie ul. Gen. Sikorskiego) w Bielsku-Białej. Na zdjęciu Fiat 850 Sport.

Zdjęcie z kolekcji Wojciecha Gorgolewskiego.

Komentarze

10 responses to “Stłuczka na Woroszyłowa

  1. Autko na wiedeńskich numerach rozbite w bielskim zaułku. Jak znam Beskidię, to powinno zacząć się śledztwo. Wg mnie to jakaś Simca, a ta Pani, to najprawdopodobniej jej właścicielka. Ciekawe, kiedy przyjechała pomoc drogowa... Do dzieła, beskidiowicze! Fajnie byłoby dopisać fabułę do tej fotografii!

  2. Tak, to chyba wiedeńskie tablice. Spójrzmy tutaj: http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:License_plate_of_Austria_before_1990.jpg&filetimestamp=20091014131309 Co robiło auto z kraju kapitalistycznego w socjalistycznym Bielsku?

  3. Zapewne Nostalgiczka przyjechała odwiedzić miasto swojego dzieciństwa, a tu taki pech... Ale mogło być gorzej: kiedy w latach siedemdziesiątych odwiedzili Ciotkę jej krewni z Wiednia i zrobili zdjęcie swojej willi przy ul. Wyspiańskiego (Willa Rychlik!), podjechał do nich dziarski milicjant i odebrał film z aparatu! Na prośbę Ciotki poszedłem po ten film na Milicję przy ul. Rychlińskiego, tam mnie odesłali na II piętro które było siedzibą SB i ... bez problemu, młody, sympatyczny funkcjonariusz mi go oddał! Na pytanie, co tam było takiego na tym filmie, odpowiedział z ironicznym uśmiechem: "Nie wiem, wogóle go nie wywoływaliśmy..."

  4. Przywołana do tablicy p.Maria miłościwie panująca Koterbska... Bielszczanka, patriotka lokalna etc. Ile piosenek o naszym mieście zaśpiewała?.. Masę. Tak! Oczywiście! Karuzela na Bielanach, Wrocławska piosenka, Augustowskie noce.... tak poważnie- nie widzę, nie słyszę...Więc może....dajmy sobie spokój...

  5. ...Na "nostalgiczkę", to trochę za młoda (oceniając figurę). Ale to być może z tyłu liceum, a z przodu muzeum... Zderzenie wygląda mi na kolizję z jakimś cienkim słupkiem (znak drogowy itp.). Wiem skądinąd, że kontakty Austriaków z Bielskiem nie były czymś wyjątkowym w latach 60-tych i 70-tych. Chociażby rodzinę Pani Koterbskiej pamiętam z przypadkowego spotkania koło stacji w Lipniku. A propos: ma ktoś fotki Pani Marii w naszej bielskiej scenerii?? Cudna kobieta... Prawdziwa z Niej Karuzela...

  6. Z uśmiechem ogląda się to zdjęcie, wiedząc, że jest po prostu zwykłym fotograficznym żartem, na którym przyczyną wypadku jest własnie ta pani, w którą wjechał kierowca swoim sportowym autem. Pani zresztą wydaje się być całym zajściem bardzo zdziwiona, a przechodnie, również ze zdziwieniem, przyglądają się kolizji, która zaszła na ich oczach. Tak to jest, gdy przechodzi się przez jezdnię w niedozwolonym miejscu...

  7. A może jakieś części po nim zostały..? Kupię siniki i skrzynię biegów oraz układ kierowniczy.. ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.