Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Ojciec mój - no cóż, raczej agnostyk, to jednak w czas okupacji niemieckiej systematycznie zachodził do tej kaplicy na nabożeństwa, które w początkowym okresie, jako jedyne w Bielsku (Bielitz!), odprawiane były także w języku ... polskim! Tylko po to, aby móc się nacieszyć dźwiękiem ukochanego języka polskiego - choc sam najczęściej posługiwał się wygodniejszym dla siebie, wyrosłego w domu, szkole i zakładzie pracy niemieckim, aniżeli mozolnie wyuczonym polskim!
Dziadek mojej żony jako urzędnik Magistratu wystosował list do Kancelarii Hitlera w obronie polskiej mszy w tej kaplicy.Teściowa wspominała źe na mszę przychodzili nawet lewicowcy i socjaliści z całej okolicy.Czy to zasługa dziadka? Nie wiem.Chyba w nagrodę po wojnie go zakatrupiono i wrzucono do jakiejś dziury. Źeby UBsyny powiedziały chociaź gdzie.
Wyrazy szacunku dla Twojego Dziadka - "sentyment"! Śladów po nim należałoby chyba szukac w archiwach dotyczacych powojennych tzw. "obozów pracy" w Mysłowicach, Świętochłowidach-Zgodzie, Jaworznie itd.! Istnieja też w tej tematyce dobre, ciekawe monografie wydawane przez IPN, poszukaj na ich stronie! Pozdrawiam Cię serdecznie - KLK
Szanowny KLK!Winny jestem wyjaśnienia. Dziadka żony uwięziono w obozie UB w Mikuszowicach początkiem marca 1945r.Wraz z innymi przetransportowano go do obozu UB w Oświęcimiu.Na liście ofiar tego obozu ma 'zaszczytne pierwsze miejsce"20 04.1945r.Cóż za zaszczyt!Problem w tym że te "dzięcioły" nie zapisały daty urodzenia oraz" przekręciły"imię i nazwisko.Na dokładkę zapisali że z Bielska a nie z Leszczyn.A może już nie wyjechał z Mikuszowic?Teściowa przez pół roku na piechotę nosiła paczki do Oświęcimia.Dopiero strażnik więzienny ją uświadomił że dawno nie żyje.W latach 50 tych pokazano jej jakiś "trawnik" na cmentarzu w Oświęcimiu i zabroniono więcej przychodzić.Najgorsze że ja nic nie mogę bo nie mam "interesu prawnego"a rodzina żony jest "wycofana".Nie chcą do tego wracać.To sobie popisałem!Z wyrazami szacunku dla Pana i ukłony dla św.pamięci ojca!"Sentyment" Jeszcze jedna sprawa!Na drugi raz jak pan znajdzie krzyż z cmentarza wojennego proszę dać znać!Sam zaniosę.....
w okrągłym niskim budynku z dużym oknem odbywały się lekcje religii dla uczniów szkół 12-leszczyny i 7-złote łany. Krótko byłem w tym kościele ministrantem. Choć był mały to miał swój cudny klimat.
kk6603 : Sprawdzałem ,sprawdzałem ! Sęk w tym że tak jak pisałem wcześniej w akcie zgonu nie ma daty urodzenia.Nie ma sposobu na weryfikację tych danych. Może zachowały się jakieś dane w teczkach UB.No , ale ja nie mam prawa do takich informacji bo nie jestem 'stroną'Jedynie pozostało zmobilizować szwagrów do działania a to będzie trudne.Analizując to co się działo z resztą rodziny po wojnie uważam że celowo zatarto ślad po tym człowieku.Dzięki za zainteresowanie i pozdrawiam !
Sentyment czy na tej stronie sprawdzałeś: http://www.inne-jezyki.amu.edu.pl/Editor/files/wykaz%20os%C3%B3b%20z%20BB%20w%20obozie.pdf
Co się stało z tą kaplicą czy w jej miejscu stoi obecnie kościół pw Chrystusa Króla na Leszczynach?
Hej już sprawdziłem. I wiem że kapica była stopniowo wyburzana a w jej miejscu powstawał kościół, który stoi obecnie. Swoją drogą to koszmarek architektoniczny.