Zdjęcia powiązane

Dodaj zdjęcie z innego okresu
lub zdjęcie powiązane

Viktor Clariß Czajanek.  1876-1952

Wybitny Bielszczanin – choć urodzony poza Bielskiem.
Od roku 1903 aź do 1945 r. był organistą w kościele Sw. Mikołaja  w Bielsku. Dyrygent i kierownik licznych chórów w Bielsku oraz w sąsiedniej Białej. Wykładowca muzyki. Duży dorobek kompozytorski. W czasie wojny wspierał prześladowanych Żydów i Polaków. Jako Niemiec zmuszony został w 1946 r. do opuszczenia Polski.

Zdjęcie i informacje z monografii pod redakcją  P. Andraschke: „Viktor Clariß Czajanek”.  (ISBN 3-7861-1857-4)

Mein Dank gilt der Stiftung Haus Oberschlesien in Ratingen.

Alfred Korzeniowski,  Bornheim


Komentarze

4 responses to “Bielski organista

  1. Pamiętam go schodzącego wąskimi schodkami z chóru kościelnego, starszy dystyngowany pan w stylu wagnerowskim, niezwykłe były jego białe włosy przykrywające uszy. Uchodził za człowieka o umiarkowanych poglądach, w żadnym wypadku nazistę; nowa władza ponoć dawała mu szansę pozostania w Polsce, ale bez niemieckiej rodziny ...

  2. Z przekazów Mamy: Organiście Czajankowi zdarzało się tak wgłębić w swoje improwizacji w trakcie mszy świętej, że Ksiądz Proboszcz Josef Bulowski czuł się zmuszony do przerywania mszy, po czym odwracał się od ołtarza i wygrażał mu, w kierunku chóru pięścią!

  3. Wszystkich zainteresowanych twórczością Victora Clarissa Czajanka, zapraszam w dniu 14 października na koncert o godzinie 19.00 do katedry św.Mikołaja w Bielsku-Białej. W rakach tego koncertu po raz pierwszy zabrzmi Fantazja Organowa Czajanka. Materiały uzyskałem dzięki uprzejmości p.prof. Petera Andrashke i po koniecznych retuszach, doprowadziłem ją do formy pozwalającej na wykonanie. Nie grał jej chyba nawet sam kompozytor, bowiem wiele fragmentów tego dzieła zachowane jest w formie szkiców. Zapraszam zatem.

  4. Koncert? To interesująca wiadomość. Sądzę, że warto być w Katedrze we wtorek. Wiktor Czajanek to bez wątpienia postać nietuzinkowa i w historii miasta zapisała się na trwałe. Dobrze więc będzie poznać owoc talentu tego nieprzeciętnego artysty. I to w wykonaniu innego mistrza, pana Kukli, którego gorąco pozdrawiam. @KK Pana opowieść o zgrzytach na linii proboszcz - organista jest doskonałą ilustracją tego, w jak oczywisty i ortodoksyjnie jednoznaczny sposób odbierano wówczas liturgię. Dzisiejsza pełna mikrofonowo-gitarowo-akordeonowa dowolność, częstokroć łamiąca przepisy liturgiczne, rubryki, nigryki i instrukcje, wprowadzając do sacrum jakiś fatalny pierwiastek bezładu, czyni z niego nierzadko przedstawienie, żeby nie rzec: show. Boleśnie to prawdziwe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *.
Jesteś niezalogowany lub niezarejestrowany. Twój komentarz będzie widoczny po zaakceptowaniu przez Administratora strony. Możesz się zalogować lub zarejestrować.